Media o wydatkach na biuro poselskie. Ziobro: Zwykły fejk

Dodano:
Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości, poseł PiS Źródło: PAP / Marcin Obara
"Czuję się rozczarowany, że o moim biurze napisał prostą nieprawdę" – tak Zbigniew Ziobro komentuje tekst nt. jego wydatków na biuro poselskie w Rzeszowie.

Dziennik "Fakt" opublikował w tym tygodniu analizę wydatków Zbigniewa Ziobry na prowadzenie biura poselskiego w Rzeszowie. Wskazano, że poseł PiS wydał na ten cel blisko 375 tysięcy złotych z ryczałtu. Wskazano na szereg zakupów. "W 2025 roku miesięczny ryczałt na biuro wynosił 23 310 zł, a do rozliczenia pozostała również nierozliczona kwota 97 tys. zł z lat 2023-2024. Największą pozycją w wydatkach były wynagrodzenia z umów zlecenia i o dzieło, sięgające łącznie 186,3 tys. zł. Znaczące kwoty pochłonęły również przejazdy – na podróże samochodem rozliczono 45,5 tys. zł, a na taksówki 3,4 tys. zł" – czytamy.

Zwrócono uwagę, że te wydatki dziwią wobec tego, że były minister sprawiedliwości uzyskał azyl polityczny na Węgrzech 22 grudnia 2025 roku. W połowie maja wyjechał do USA.

Ziobro komentuje: Zwykły fejk

Zbigniew Ziobro odniósł się do medialnych doniesień. "Autor jednego z artykułów o rozliczeniu mojego biura poselskiego słynie z bujnej wyobraźni w tworzeniu fascynujących i trzymających w napięciu fejków. Czuję się rozczarowany, że o moim biurze napisał prostą nieprawdę. Że rzekomo nie zatrudniam w biurze ani jednej osoby. Co prawda sam podał, że płacę za umowy zlecenia, ale najwyraźniej lepiej brzmiał zwykły fejk" – wskazuje.

"Otóż w biurze jest zatrudniona osoba pełniąca stałe dyżury. Do Rzeszowa przyjeżdża też mój współpracownik z Warszawy. Przyjmują obywateli, pomagają im rozwiązywać problemy i pośredniczą w kontakcie ze mną. Biuro działa. Mam również innych współpracowników. Łącznie przy obsłudze zadań, które realizuje biuro pracują 4 osoby! To między innymi oni brali udział w przygotowaniu dwóch głośnych ostatnio wniosków do Trybunału Konstytucyjnego: jednego w sprawie KRS, drugiego w sprawie TK. Większa część środków na biuro przekazywana jest na zatrudnienie moich współpracowników. Składam także interpelacje" – wyjaśnia.

Poseł PiS podkreśla, że jego praca jako parlamentarzysty "jest utrudniona z powodu bezprawnych działań Donalda Tuska. Metodami 'demokracji walczącej', jawnie łamiąc obowiązujące w Polsce prawo, chce mnie umieścić w areszcie i do wyborów zamknąć mi usta".

"Wbrew powtarzanym kłamstwom od listopada zeszłego roku nie otrzymuję żadnych pieniędzy tytułem wynagrodzenia. Wszystkie środki zostały przejęte w ramach nielegalnych represji przez prokuraturę. Tusk chce mnie pozbawić możliwości prowadzenia jakiejkolwiek działalności politycznej i pozbawić mnie głosu, a jednocześnie chce wykorzystać mój areszt do swojej politycznej propagandy. Dlatego 'troska' Koalicji 13 grudnia, że nie wykonuję mandatu poselskiego na terenie kraju, to obłuda w czystej postaci" – zakończył Zbigniew Ziobro.

Źródło: X / "Fakt"
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...